Upadłość konsumencka bez zgadywania, co stanie się z Twoim mieszkaniem, pensją i pracą
W ok. 20 minut powiemy Ci trzy rzeczy: czy w Twojej sytuacji sąd ogłosi upadłość, co realnie wejdzie do masy upadłości i ile to kosztuje — razem z liczbą rat.
Rozmowa na WhatsAppie albo przez telefon. Bez wizyty, bez dokumentów, bez oceniania.
Nie musisz podawać nazwiska. Nie musisz mieć dokumentów.
Nie boisz się długów.
Boisz się tego, czego nie wiesz.
Z długami żyjesz od dawna. Nauczyłeś się nie odbierać nieznanych numerów. Nauczyłeś się liczyć, ile zostanie do pierwszego. Ale kiedy pada hasło „upadłość konsumencka”, w głowie pojawia się seria pytań, na które nikt Ci uczciwie nie odpowiedział:
- Czy syndyk sprzeda mieszkanie i gdzie wtedy pójdę z dziećmi?
- Czy szef się dowie? Czy mnie zwolni?
- Czy sąd uzna, że sam jestem sobie winien i odrzuci wniosek?
- Co, jeśli zapłacę kancelarii cztery tysiące, a sąd i tak powie nie?
- Ile jeszcze wytrzymam telefony o ósmej rano?
I dlatego czekasz. Kolejny miesiąc, kolejny kwartał, kolejny rok.
Tylko że czekanie nie jest neutralne. Każdy miesiąc zwłoki to kolejne odsetki, kolejne koszty egzekucji doliczane do długu, kolejny wierzyciel, którego trzeba będzie ująć we wniosku. Sprawa nie stoi w miejscu — ona drożeje.
A to, co Cię blokuje, to nie brak chęci. To brak konkretnych odpowiedzi.
Jak wygląda pierwszy tydzień po ogłoszeniu upadłości
Telefon milczy
Windykacja traci możliwość działania. Wierzyciele przestają dzwonić do Ciebie i zgłaszają się do syndyka.
Komornik znika
Egzekucje komornicze zostają wstrzymane. Zamiast kilku równoległych postępowań masz jedno.
Odsetki stają
Kwota przestaje rosnąć w tle, kiedy śpisz.
Jedna osoba do kontaktu
Zamiast dwunastu numerów z trzech firm windykacyjnych — syndyk i my.
Nie wszystko jest różowe i nie będziemy Ci tego wmawiać — o tym, co realnie tracisz, piszemy niżej, bez ściemy. Ale to jest moment, w którym po raz pierwszy od lat sytuacja przestaje się pogarszać.
Od pierwszej wiadomości do czystej karty
Żadnego etapu, o którym dowiesz się w ostatniej chwili.
Piszesz jedno zdanie
„Mam ok. 180 tysięcy długu w siedmiu miejscach, komornik zajmuje mi pensję.” Tyle. Resztę wyciągniemy pytaniami.
Mapa Wyjścia
Ustalamy dochody, koszty życia, liczbę wierzycieli, majątek i historię zadłużenia. Dostajesz werdykt, rachunek prawdy i cenę.
Kompletujemy sprawę i piszemy wniosek
Zbieramy dane o wierzycielach — również wtedy, gdy nie masz papierów. Wniosek musi być kompletny i dobrze opisywać przyczyny zadłużenia, bo to tutaj rozstrzyga się większość spraw.
Wniosek trafia do sądu
Od tego momentu Ty czekasz, a my pilnujemy terminów i odpowiadamy na pisma.
Prowadzimy Cię dalej
Kontakt z syndykiem, czynności po ogłoszeniu upadłości, plan spłaty. Nie zostawiamy Cię z syndykiem sam na sam.
Typowo całe postępowanie do ustalenia planu spłaty trwa około 10–14 miesięcy. Plan spłaty to najczęściej do 36 miesięcy, w trudniejszych sprawach dłużej.
Sześć rzeczy, o które boisz się zapytać
Odpowiadamy na wszystkie — również wtedy, gdy odpowiedź jest niewygodna.
„Stracę mieszkanie i zostanę na bruku”
Prawda
Mieszkanie własnościowe albo spółdzielcze własnościowe wchodzi do masy upadłości i może zostać sprzedane przez syndyka. Nie będziemy udawać, że jest inaczej.
Ale
Prawo przewiduje wydzielenie z ceny sprzedaży kwoty na wynajem innego lokalu — najczęściej na okres od 12 do 24 miesięcy, w wysokości zależnej od cen najmu w Twojej okolicy (art. 342a Prawa upadłościowego).
Szczegół, który zmienia wszystko: mieszkanie komunalne i spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu to zupełnie inna sytuacja. Jeśli wynajmujesz — umowa najmu nie wchodzi do masy upadłości, dopóki płacisz czynsz.
Dlatego zanim złożysz wniosek, trzeba dokładnie ustalić, jaki masz tytuł prawny do lokalu. Błędne zakwalifikowanie to najdroższa pomyłka w całej sprawie. To pierwsza rzecz, którą sprawdzamy.
„Pracodawca się dowie i mnie zwolni”
Prawda
Ogłoszenie upadłości jest jawne — trafia do Krajowego Rejestru Zadłużonych i do Monitora Sądowego i Gospodarczego. Tego nie da się ukryć i nie ma po co próbować.
W praktyce pracodawca dowiaduje się nie od sądu, tylko od syndyka, który kieruje pismo o zajęciu części wynagrodzenia. Jeśli Twoja pensja jest już zajęta przez komornika, dla pracodawcy zmienia się wyłącznie adresat przelewu — z komornika na syndyka. Technicznie, nie towarzysko.
Najważniejsze
Upadłość konsumencka nie jest podstawą do rozwiązania umowy o pracę. Kodeks pracy nie przewiduje takiej przesłanki — ani przy wypowiedzeniu, ani przy zwolnieniu dyscyplinarnym. Nie masz też obowiązku informować pracodawcy o ogłoszeniu upadłości, o ile Twoja umowa nie zawiera szczególnych postanowień w tym zakresie.
„Syndyk zabierze mi całą wypłatę”
Prawda
Część wynagrodzenia wchodzi do masy upadłości — na zasadach analogicznych do egzekucji komorniczej.
Ale
Kwota wolna od zajęcia jest chroniona i odpowiada minimalnemu wynagrodzeniu netto. Przy długach niealimentacyjnych zajęciu podlega maksymalnie połowa wynagrodzenia.
Jeśli Twoje koszty utrzymania są wyższe — bo masz dzieci, chorujesz, dojeżdżasz do pracy — można wnioskować o podwyższenie kwoty wolnej wraz z uzasadnieniem i dokumentami. W Mapie Wyjścia policzymy to na Twoich liczbach, a nie na przykładzie z internetu.
„Mam alimenty, więc pewnie i tak nic mi to nie da”
Zła wiadomość
Zobowiązania alimentacyjne nie podlegają umorzeniu w postępowaniu upadłościowym. Zostają z Tobą po zakończeniu sprawy.
Jeśli alimenty stanowią gros Twojego zadłużenia, upadłość konsumencka najprawdopodobniej nie rozwiąże Twojego problemu — i powiemy Ci to na pierwszej rozmowie, zamiast brać pieniądze za sprawę, która nie da Ci tego, po co przyszedłeś.
Jeśli alimenty to tylko część długu — sprawa nadal może mieć sens. To trzeba policzyć.
„Nie mam żadnych dokumentów, straciłem połowę umów”
Prawda
Brak dokumentów nie blokuje startu. To jedna z najczęstszych sytuacji, z jakimi przychodzą do nas klienci.
Dane o zobowiązaniach da się odtworzyć z historii kont bankowych, z rejestrów i z historii zadłużenia. Powiemy Ci dokładnie, co pozyskać i w jakiej kolejności — a część zrobimy za Ciebie.
Nie musisz przychodzić przygotowany. Musisz tylko zacząć rozmowę.
„Nie mam pieniędzy, żeby zapłacić kancelarii”
Prawda
To realna bariera i doskonale ją rozumiemy — w tej sytuacji nikt nie ma czterech tysięcy na koncie.
Dlatego rozliczenie możemy rozłożyć nawet na 10 rat, a działania w Twojej sprawie zaczynają się już od pierwszej wpłaty. Nie czekasz z uruchomieniem sprawy do spłacenia całości.
Cenę ustalamy na starcie i się jej trzymamy. Wiesz, ile zapłacisz, zanim cokolwiek podpiszesz.
Odpowiemy uczciwie, nawet jeśli odpowiedź brzmi „w Pana sytuacji to nie ma sensu”.
Pełen profesjonalizm i ogromne wsparcie prawne na każdym etapie.
Od samego początku sprawy do jej zakończenia stały, bezproblemowy kontakt.
Sympatyczna i miła obsługa, pełen profesjonalizm od początku do końca. 10/10
Wszystko od A do Z wytłumaczone, sprawnie i szybko.
Godna polecenia obsługa prawna w zakresie upadłości konsumenckiej i gospodarczej.
Ogłoszona upadłość partnera w bardzo szybkim tempie, kontakt przez całą sprawę.
Pozostałe opinie znajdziesz na naszym profilu Google
Kto poprowadzi Twoją sprawę
(realna fotografia, nie stock —
naturalne światło, wzrok w obiektyw)
[Imię Nazwisko]
[doradca restrukturyzacyjny / radca prawny / adwokat]
„Od [rok] zajmuję się wyłącznie sprawami upadłościowymi i restrukturyzacyjnymi. Poprowadziłem [X] postępowań.
Nie robię wszystkiego. Nie zajmuję się rozwodami ani spadkami. Zajmuję się jedną rzeczą: przeprowadzaniem ludzi przez upadłość tak, żeby wniosek nie wrócił z sądu z brakami.
Najczęstszy powód, dla którego sprawy się sypią, to nie przepisy. To wniosek złożony bez pełnego obrazu zobowiązań i zbyt ogólnie opisana historia zadłużenia. Dlatego zaczynam od analizy, a nie od formularza.”
Ile to kosztuje — bez gwiazdek i bez „to zależy”
Cena zależy od tego, ilu masz wierzycieli, czy posiadasz majątek i jak wygląda historia zadłużenia. Kwotę ustalamy na pierwszej rozmowie.
Upadłość konsumencka — pełna obsługa
- Analiza sytuacji i Mapa Wyjścia — bezpłatnie, przed decyzją
- Odtworzenie danych o wierzycielach, również bez dokumentów
- Przygotowanie i złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości
- Prowadzenie sprawy, pilnowanie terminów, odpowiedzi na pisma
- Kontakt z syndykiem — nie zostajesz z tym sam
- Wsparcie po ogłoszeniu upadłości i przy planie spłaty
Gwarancja szczerej odpowiedzi
Jeśli po analizie okaże się, że upadłość konsumencka nie rozwiąże Twojego problemu — powiemy Ci to wprost i nie weźmiemy od Ciebie ani złotówki. Wolimy stracić zlecenie niż wziąć pieniądze za sprawę bez sensu.
Gwarancja stałej ceny
Kwotę ustalamy przed rozpoczęciem sprawy i się jej trzymamy. Jeśli sprawa okaże się bardziej pracochłonna, niż zakładaliśmy — nie dopłacasz.
Gwarancja jednej osoby
Twoją sprawę prowadzi jedna, konkretna osoba, z którą rozmawiasz od pierwszej wiadomości do końca postępowania. Nie przekazujemy Cię między działami.
Nie gwarantujemy ogłoszenia upadłości ani umorzenia długów. Decyzję podejmuje sąd i żadna kancelaria nie może tego obiecać. Każdy, kto to obiecuje, mówi Ci nieprawdę.
Najczęściej zadawane pytania
Czy mogę ogłosić upadłość, jeśli mam same długi i żadnego majątku?
Tak. Upadłość konsumencka nie wymaga posiadania majątku. To właśnie osoby bez możliwości spłaty najczęściej z niej korzystają.
Czy upadłość zatrzymuje komornika?
Tak. Po ogłoszeniu upadłości egzekucje komornicze zostają wstrzymane, a sprawę przejmuje syndyk.
Czy muszę pojawić się w sądzie osobiście?
Nie zawsze. W wielu sprawach formalności można załatwić zdalnie, przez pełnomocnika.
Czy mogę złożyć wniosek sam?
Formalnie tak. W praktyce wnioski składane samodzielnie często wracają z wezwaniem do uzupełnienia albo są oddalane — najczęściej z powodu niepełnej listy wierzycieli i zbyt ogólnego opisu przyczyn zadłużenia.
Ile trwa całe postępowanie?
Zwykle około 10–14 miesięcy do zakończenia postępowania i ustalenia planu spłaty. Sam plan spłaty to najczęściej do 36 miesięcy, w bardziej złożonych sprawach nawet do 84.
Czy wszystkie długi zostaną umorzone?
Nie zawsze i nie w całości. Najczęściej sąd ustala plan spłaty, a po jego wykonaniu pozostała część zobowiązań zostaje umorzona. Alimenty nie podlegają umorzeniu.
Czy mogę ogłosić upadłość po zamknięciu działalności gospodarczej?
Tak. Po zakończeniu działalności można złożyć wniosek w trybie konsumenckim. Jeśli nadal figurujesz w CEIDG — najpierw trzeba zamknąć firmę.
Czy mogę zacząć, jeśli nie mam pieniędzy na jednorazową opłatę?
Tak. Rozliczenie można rozłożyć nawet na 10 rat, a działania w sprawie zaczynają się od pierwszej wpłaty.
Czy ktoś się o tym dowie?
Ogłoszenie upadłości jest jawne — trafia do Krajowego Rejestru Zadłużonych. Natomiast sama rozmowa z nami i etap przygotowań są objęte poufnością.
Skąd mam wiedzieć, czy to dla mnie?
Stąd, że sprawdzimy to za darmo w ok. 20 minut i powiemy uczciwie — również wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie”.
Jeden krok.
Jedno zdanie. Dziś.
Nie musisz się decydować na upadłość. Nie musisz mieć dokumentów. Nie musisz nawet podawać nazwiska.
Musisz tylko napisać jedno zdanie o swojej sytuacji — a w odpowiedzi dostaniesz konkret zamiast domysłów, z którymi żyjesz od miesięcy.
Każdy tydzień zwłoki to kolejne odsetki i kolejne koszty doliczone do Twojego długu. Sprawa nie poczeka w tym samym miejscu, w którym ją zostawisz.
Odpisujemy w dni robocze, zwykle tego samego dnia.
Kancelaria MF Upadłości
-
Adresul. Chełmińska 117
86-300 Grudziądz -
Telefon725 733 865
-
WhatsApp725 733 865 — napisz teraz
-
Godzinypon.–pt. 9:00–17:00
-
Obszar działaniaGrudziądz, Toruń, Chełmno i okolice.
Sprawy z całej Polski prowadzimy zdalnie.